Kto się o tym dowie

„Wolę, żeby nikt nie wiedział, że tu chodzę.”
W dużym mieście to zdanie pada rzadziej. Tam człowiek wsiada do tramwaju i po prostu znika w tłumie. W Cieszynie wsiada do samochodu zaparkowanego przy ulicy, przy której mieszka koleżanka z pracy jego żony.
Trzydzieści cztery tysiące mieszkańców. Kolejka do przychodni, w której połowa osób to znajomi znajomych, i szkoła, do której chodzą dzieci wszystkich naraz. To są realia, a nie przesadna ostrożność, i szkoda je zbywać zapewnieniem, że nie ma się czego wstydzić.
Wolę napisać konkretnie o tym, jak wygląda ochrona prywatności, bo z konkretem da się coś zrobić.
Co obejmuje tajemnica
Wszystko, co mówisz w gabinecie. I sam fakt, że przychodzisz.
Nie potwierdzam ani nie zaprzeczam, że ktokolwiek jest moim klientem. Także wtedy, gdy pyta osoba bliska, także wtedy, gdy pyta w dobrej wierze i z autentycznej troski, i także wtedy, gdy odpowiedź wydawałaby się oczywista.
Wyjątki określają przepisy i dotyczą one sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia. Omawiamy je na pierwszym spotkaniu, bo wolę, by było jasne na czym stoisz, zanim zaczniesz mówić, niż żeby to wyszło w najmniej wygodnym momencie.
Superwizja, czyli co się dzieje z tym, co powiesz
Każda osoba prowadząca terapię ma etyczny obowiązek omawiać swoją pracę z bardziej doświadczonym specjalistą. Nazywa się to superwizją i jest zabezpieczeniem jakości pracy, przede wszystkim dla klienta, choć brzmi jak formalność dla terapeuty. Czasem wiąże się to z nagrywaniem sesji, ale tylko za Twoją wiedzą i świadomą zgodą.
Na superwizji nie padają nazwiska ani szczegóły pozwalające kogokolwiek rozpoznać. Rozmawiamy o mechanizmie, nie o osobie, a brzmi to mniej więcej tak: „mam sytuację, w której klient przy każdej próbie rozmowy o złości zmienia temat, i nie wiem, czy to opór, czy moje zbyt szybkie tempo”.
Czego w tej pracy nie ma
- Nie ma listy klientów widocznej dla kogokolwiek poza mną.
- Nie ma rozmów o klientach z osobami spoza superwizji. Także w domu.
- Nie ma zgody na kontakt prywatny poza gabinatem, w trakcie procesu.
Jeśli spotkamy się na ulicy
W małym mieście prędzej czy później się pewnie spotkamy i lepiej ustalić zawczasu, jak wtedy będzie.
Zasada jest prosta: decydujesz Ty. Jeżeli się przywitasz, przywitam się. Jeżeli nie, minę Cię bez słowa i bez cienia urazy, i nie podejdę pierwsza ani przy sklepie, ani na rynku, ani w żadnym innym miejscu.
Wygląda to czasem na chłód i rozumiem, że tak może zostać odebrane. Służy jednak ochronie Twojej prywatności w sytuacji, w której nie wiem, kto z Tobą stoi i co ta osoba o Tobie wie. Omawiamy to na pierwszym spotkaniu, razem z zasadami poufności. Zajmuje minutę, a oszczędza sporo niezręczności w kolejce po chleb.
Dlaczego w ogóle o tym piszę
Bo wstyd jest jedną z realnych barier wejścia, a wstydu nie zdejmuje się zapewnieniem, że nie ma się czego wstydzić. Takie zdanie zwykle działa dokładnie odwrotnie i dokłada jeszcze poczucie, że człowiek przesadza, skoro inni najwyraźniej nie przesadzają.
Da się natomiast opisać konkretnie, kto co wie, na jakich zasadach i co się stanie, gdy ktoś zapyta. Reszta należy do Ciebie i nikt nie będzie Cię pytał, z kim się tym dzielisz, a z kim nie.
Najczęstsze pytania
Wszystko, co mówisz w gabinecie, oraz sam fakt, że przychodzisz. Nie potwierdzam ani nie zaprzeczam, że ktokolwiek jest moim klientem, także wtedy, gdy pyta osoba bliska. Wyjątki określają przepisy i dotyczą sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia.
Nie. Superwizja to obowiązkowe omawianie własnej pracy z bardziej doświadczonym specjalistą i jest zabezpieczeniem jakości, także dla klienta. Nie padają na niej nazwiska ani szczegóły pozwalające kogokolwiek rozpoznać — rozmowa dotyczy mechanizmu, nie osoby.
Decyzja należy do Ciebie. Jeżeli się przywitasz, przywitam się. Jeżeli nie, nie podchodzę. Służy to ochronie Twojej prywatności w sytuacji, w której nie wiem, kto z Tobą stoi.
Źródła
- Adamczyk, D., Furman, A., Marchlewska, M., Rogoza, M., Molenda, Z.,Bagrowska, P., Gawęda, Ł., Pochwatko, G., Grzeszczuk, M. (2025). Korzystanie z pomocypsychologicznej. Co zachęca, a co powstrzymuje? Raport z badania ilościowo – jakościowego. Instytut Psychologii Polskiej Akademii Nauk. — bariery społeczne: wstyd, plotka, normy w miejscu zamieszkania.
- Ustawa z dnia 19 sierpnia 1994 r. o ochronie zdrowia psychicznego
- Kodeks Etyczny PTAT, spójny z Kodeksem Etycznym EATA
Magister pedagogiki resocjalizacyjnej, absolwentka Centrum Analizy Transakcyjnej - CAT, członkini PTAT i EATA. Pracuję terapeutycznie w nurcie Analizy Transakcyjnej, pod regularną superwizją.