Przejdź do treści

Poufność w terapii młodzieży

29 sierpnia 2026
Poufność w terapii młodzieży

Rodzic dzwoni i mówi: „chciał(a)bym, żeby moje dziecko z kimś porozmawiało”. Po chwili milknie, a potem dodaje ciszej, jakby to była prośba nie do końca dozwolona: „no i chciał(a)bym wiedzieć, co tam się dzieje”.

To drugie zdanie jest zupełnie zrozumiałe i nie ma w nim nic wścibskiego. Trudno oddać własne dziecko na godzinę obcej osobie i nie mieć pojęcia, o czym rozmawiają, zwłaszcza gdy w domu od pół roku słychać głównie zamykane drzwi, a na pytanie „jak było w szkole” pada tylko jedna odpowiedź: „normalnie”.

Nastolatek ma dokładnie odwrotną obawę i mówi o niej rzadziej, bo dorosłym się tego nie mówi. Że powie coś w gabinecie, a wieczorem usłyszy to od matki przy stole, w wersji skróconej i nie do końca życzliwej.

Terapia nastolatka ma więc trzy strony i te trzy strony trzeba pogodzić na samym początku, zanim ktokolwiek cokolwiek powie.

Zasada

Podstawą tej pracy jest zaufanie między nastolatkiem a osobą prowadzącą psychoterapię. Bez niego nie ma terapii, jest cotygodniowa godzinna rozmowa kontrolna, na którą nikt przy zdrowych zmysłach nie chce chodzić i z której nic zwykle nie wynika.

Jednocześnie rodzice są prawnymi opiekunami i mają prawo wiedzieć, jak proces idzie i czy dziecko jest bezpieczne. To jest odpowiedzialność, której nikt z nich nie zdejmie, choćby bardzo chciał.

Da się to pogodzić, ale tylko wtedy, gdy zasady zostaną ustalone zanim zacznie się praca. Ustalone przy wszystkich, na głos, tak żeby nikt nie musiał się później domyślać, co wolno komu powiedzieć i jak wolno się zachować.

Jak to ustalamy

Na pierwszym spotkaniu, w obecności obu stron, ustalamy trzy rzeczy: co jest objęte tajemnicą, w jakich sytuacjach i o czym rodzic zostanie poinformowany oraz jak wygląda kontakt z rodzicami w trakcie procesu.

Nastolatek wie wtedy dokładnie, czego może się spodziewać, a rodzic wie, czego nie dostanie i dlaczego. Ta rozmowa bywa krótka, a jednak najważniejsza z całego procesu, bo od niej zależy, czy za trzy tygodnie ktokolwiek powie tu jeszcze cokolwiek prawdziwego.

Co zwykle nie jest przekazywane

Treść rozmów. Konkretne wydarzenia, o których nastolatek opowiada. Jego opinie o rodzicach, także te niesprawiedliwe, wygłoszone w złości i czasem nieprawdziwe. Zwłaszcza te ostatnie, bo prawo do powiedzenia w bezpiecznym miejscu czegoś, czego się potem żałuje, jest jednym z tych, na których ta praca się opiera.

Co jest przekazywane zawsze

Sytuacje zagrożenia życia lub zdrowia. To jest wyjątek, którego nie da się negocjować i o którym mówię wprost na pierwszym spotkaniu, patrząc przy tym na nastolatka, a nie na rodzica, bo to jemu ta informacja jest potrzebna najbardziej.

Spotkania z rodzicami w trakcie procesu odbywają się w umówionych momentach i nastolatek zawsze o nich wie. Przed takim spotkaniem omawiamy to, co i w jakim zakresie usłyszy rodzic. Nie ma rozmów za jego plecami, nie ma telefonów między sesjami i nie ma wiadomości, o których się nie dowie.

Dlaczego to jest korzystne także dla Ciebie, jako rodzica

Bo poufność nie działa przeciwko Wam, choć na początku tak wygląda.

Nastolatek, który wie, że jego słowa nie zostaną powtórzone, mówi więcej. Im więcej mówi, tym więcej da się z tym zrobić, a im więcej da się zrobić, tym szybciej zobaczysz efekt w domu — przy kolacji, w tonie, jakim odpowiada na pytanie o szkołę, w tym, że drzwi zamykają się o pół decybela ciszej.

Rodzic zwykle chce wiedzieć, co się dzieje, i rozumiem to bardzo dobrze, bo sama bym chciała. Ale kiedy pytam dalej, okazuje się zwykle, że tym, czego naprawdę potrzebuje, nie jest treść rozmów. Jest pewność, że dziecku pomagamy i że nikt tu nie przeoczy niczego ważnego.

A tego da się zapewnić bez przekazywania jednego zdania z gabinetu.

Trzy pytania, które warto zadać na pierwszym spotkaniu

  • Co dokładnie zostanie mi przekazane, a co nie?
  • W jakich sytuacjach zostanę poinformowana/y natychmiast?
  • Jak często będziemy się widywać i czy dziecko będzie o tym wiedziało?

Jeżeli osoba prowadząca odpowie na te trzy pytania konkretnie i bez wykręcania się, to jest dobry znak. Jeżeli odpowie ogólnikami, warto zapytać jeszcze raz. Albo znaleźć kogoś innego.

Konsultacja rodzicielska

Najczęstsze pytania

Treść rozmów nie jest przekazywana. Nie są przekazywane także konkretne wydarzenia, o których nastolatek opowiada, ani jego opinie o rodzicach. Rodzic otrzymuje informację o tym, czy proces idzie i czy dziecko jest bezpieczne.

Tak. Sytuacje zagrożenia życia lub zdrowia są wyjątkiem, którego nie da się negocjować. Mówię o tym wprost na pierwszym spotkaniu, w obecności obu stron, zanim zacznie się właściwa praca.

Bo nastolatek, który wie, że jego słowa nie zostaną powtórzone, mówi więcej. Im więcej mówi, tym większa szansa, że praca przyniesie skutek widoczny w domu.

Źródła

  • Kodeks Etyczny PTAT, spójny z Kodeksem Etycznym EATA
Katarzyna Wojciechowska
Katarzyna Wojciechowska

Magister pedagogiki resocjalizacyjnej, absolwentka Centrum Analizy Transakcyjnej - CAT, członkini PTAT i EATA. Pracuję terapeutycznie w nurcie Analizy Transakcyjnej, pod regularną superwizją.

Podziel się
Przegląd prywatności
Logo Katarzyna Wojciechowska

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

Ściśle niezbędne ciasteczka

Niezbędne ciasteczka powinny być zawsze włączone, abyśmy mogli zapisać twoje preferencje dotyczące ustawień ciasteczek.

Analityka

Ta strona korzysta z Google Analytics do gromadzenia anonimowych informacji, takich jak liczba odwiedzających i najpopularniejsze podstrony witryny.

Włączenie tego ciasteczka pomaga nam ulepszyć naszą stronę internetową.