Przyszłam ze względu na dzieci

„Nie chcę, żeby córka miała tak jak ja.”
„Widzę, że syn zaczyna reagować dokładnie tak jak ja i to mnie przeraża.”
Część osób trafia do gabinetu nie dlatego, że chce coś zmienić u siebie. Trafia dlatego, że zobaczyła u dziecka swój własny odruch, swoją minę, swoje milczenie przy stole. I się przestraszyła.
To jest jeden z bardzo częstszych powodów pierwszej wizyty u kobiet (choć nie tylko) i jednocześnie jeden z tych, których ludzie najbardziej się wstydzą, bo w ich uszach brzmi często jak wykręt.
To jest dobry powód
Instytut Psychologii PAN wymienia ten motyw osobno i opisuje dokładnie, kiedy się pojawia: wtedy, gdy człowiek ma na tyle obniżone poczucie własnej wartości, że nie uważa siebie za wystarczający powód do zajęcia się sobą.
Przeczytaj to zdanie kilka razy, bo w jednej linijce mieści całe sedno. Dotyczy ono przekonania, że troska o siebie wymaga uzasadnienia, a własna osoba tym uzasadnieniem nie jest.
Nie zamierzam tego podważać na pierwszym spotkaniu. Jeżeli to jest powód, który uruchamia działanie, to jest dobry powód. Warto tylko wiedzieć, co dzieje się dalej.
Co dzieje się dalej
Zwykle po kilku spotkaniach pojawia się pytanie, którego na początku nie było.
A co ze mną?
Pada zwykle mimochodem, w połowie zdania o dziecku, i bywa dla samej osoby sporym zaskoczeniem. Często nie pada wprost, ale jest tak bardzo wyczuwalne w rozmowie, że nie da się go nie zauważyć. Nie jest to przypadek ani zasługa terapeuty: praca nad tym, co przekazujemy dzieciom, prowadzi wprost do tego, co samemu się dostało, i nie da się oglądać jednego bez drugiego.
W Analizie Transakcyjnej mówimy o przekazach skryptowych, czyli o komunikatach o tym, kim wolno mi być, przyjmowanych w dzieciństwie i powtarzanych potem bez angażowania świadomości. Nie muszą być wypowiedziane, częściej są po prostu realizowane w naszych działaniach, decyzjach, w myśleniu o sobie i innych. Ten moment, w którym motyw „dla nich” zamienia się w „dla siebie”, uważam za jeden z najważniejszych w całym procesie. Nie zapowiadam go, bo zapowiedziany przestaje działać. Ale wiem, że przyjdzie, i zwykle przychodzi wcześniej, niż ktokolwiek się spodziewa.
Dlaczego to naprawdę działa na dzieci
Dziecko uczy się regulacji emocji, obserwując dorosłego. Uczy się też, czy wolno prosić o pomoc, czy trzeba radzić sobie samemu, i czy dorosły potrafi przyznać się do błędu bez rozpadania się na kawałki.
Zdanie „idę do terapeuty, bo chcę lepiej sobie radzić” jest dla dziecka informacją o wiele mocniejszą niż jakikolwiek wykład o emocjach. Mówi mu, że dorośli też mają trudno, że z trudnością można coś zrobić i że nie trzeba udawać, iż wszystko jest w porządku.
Dziecko, nastolatek zapamiętuje to na znacznie dłużej, niż nam się wydaje.
Jedna uwaga
Jeżeli martwisz się o konkretne zachowanie dziecka, a nie o siebie, to może być moment na inną formę: konsultację rodzicielską albo terapię młodzieży. Rozstrzygamy to na pierwszym spotkaniu i zwykle nie jest to trudne zadanie.
Ale jeżeli przychodzisz z myślą „dla nich”, to również jest w porządku. Nikt nie sprawdza przy wejściu, czy powód jest dostatecznie własny i czy zasługujesz na to miejsce w kalendarzu.
Czasem trzeba wejść cudzymi drzwiami, żeby ostatecznie trafić do swojego pokoju.
Najczęstsze pytania
Tak. Instytut Psychologii PAN wymienia ten motyw osobno i opisuje, kiedy się pojawia: wtedy, gdy człowiek ma na tyle obniżone poczucie własnej wartości, że nie uważa siebie za wystarczający powód do zajęcia się sobą.
Dziecko uczy się regulacji emocji, obserwując dorosłego. Uczy się także, czy wolno prosić o pomoc i czy dorosły potrafi przyznać się do błędu. Zdanie „idę do terapeuty, bo chcę lepiej sobie radzić” jest mocniejszym komunikatem niż wykład o emocjach.
Wtedy, gdy niepokój dotyczy konkretnego zachowania dziecka, a nie własnego funkcjonowania. Wówczas sensowniejsza bywa konsultacja rodzicielska albo terapia młodzieży. Rozstrzygamy to na pierwszym spotkaniu.
Źródła
- Adamczyk, D., Furman, A., Marchlewska, M., Rogoza, M., Molenda, Z.,Bagrowska, P., Gawęda, Ł., Pochwatko, G., Grzeszczuk, M. (2025). Korzystanie z pomocypsychologicznej. Co zachęca, a co powstrzymuje? Raport z badania ilościowo – jakościowego. Instytut Psychologii Polskiej Akademii Nauk. — motyw „chęć poprawy dla innych”.
- Steiner C. (1974). Scripts People Live — przekazy skryptowe i decyzje skryptowe.
Magister pedagogiki resocjalizacyjnej, absolwentka Centrum Analizy Transakcyjnej - CAT, członkini PTAT i EATA. Pracuję terapeutycznie w nurcie Analizy Transakcyjnej, pod regularną superwizją.